Upały i susza

Podczas safari 4 maja 2015 byliśmy świadkami bardzo przykrego zdarzenia.

Dzień zapowiadał się wspaniale. Góra Stołowa przywitała nas z całą swoją dostojnością, temperatury były typowo afrykańskie. Już około 9:00 było niecałe 30 stopni i zapowiadał się bardzo gorący dzień. W planach mieliśmy odwiedzić najstarsza winnicę i pojechać na Przylądek Dobrej Nadziei.

Jadąc już do winnicy zauważyliśmy dziwne chmury, a może dym? Nie bardzo wiedzieliśmy co to jest.

IMG_0592

Niestety okazało się, że to pożar na górach dzielących Kapsztad od Przylądka. Drogi zostały zamknięte i jakikolwiek przejazd wydawał się niemożliwy. Jedna droga jeszcze była otwarta, trafiliśmy w sam środek tego wielkiego pożaru. Oczywiście on nie był wielki, że były ogromne płomienie tylko ta przestrzeń jaką pochłaniał ogień, ta niszczejąca i trawiona przez płomienie przyroda… Ogromne tereny.

IMG_0659

IMG_0656

IMG_0650

IMG_0663

Smutny widok. Ta świadomość, że teraz potrzeba lat na odbudowanie, ale też świadomość, że to nie tylko rośliny, ale i drobne zwierzęta cierpią. Kiedyś byłam w buszu gdzie był wywoływany kontrolowany pożar. Nie było widać paniki zwierząt tak jak mogłoby się wydawać. Zwierzęta czują na dużą odległość dym i migrują w bezpieczne tereny, ale mimo wszystko węże, gryzonie, owady nie wierzę, że zdołały z tego pożaru uciec.

Z jednej strony wiedzieliśmy, że to swego rodzaju historyczna chwila w której uczestniczymy, ponieważ ostatni taki pożar był dziesiątki lat temu, ale z drugiej strony czuliśmy przygnębienie, ogromne przygnębienie. Nie wiadomo co zaprószyło ogień, być może susza, ale może ktoś rzucił niedopałek papierosa, nie wiadomo.

IMG_0594

IMG_0593

Tak bardzo chciałoby się jakoś pomóc. Helikoptery nie dawały rady. Całe szczęście było gorąco, ale nie było wiatru, bo wtedy byłoby jeszcze większe nieszczęście.

IMG_0668

Czytałam też na drugi dzień artykuł, że spłonęło kilka hektarów terenu. Jakiś człowiek stracił hotel. A nikt nie wie skąd ten ogień.

IMG_0649

Jedyna pozytywna sprawa z tego wydarzenia jest taka, ze jeszcze tego samego dnia widać było młodzież zbierającą pieniądze na gaszenie pożaru. Widać było ich zaangażowanie a w lokalnej prasie wyczytałam, że ludzie byli bardzo hojni, ponieważ nazbierali naprawdę dużo kasy. Więc może kiedyś uda się jakoś zabezpieczyć te tereny. Tylko sama nie wiem jak ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s