Archiwa kategorii: Moja Afryka

16 grudnia – Dzień Pojednania

2ec361eb3819f27d9b1a9305ed5a2824.img

16 grudnia Południowa Afryka obchodzi Dzień Pojednania. Wszędzie szukałam informacji na temat tego święta. Przewodniki ograniczają się raczej do krótkiej wzmianki, że w ogóle takie święto jest, a w internecie jest też niewiele więcej. Ja z opowiadań wiem, że jest to dość ciekawa data dla Afrykańczyków. Niestety mój angielski nie jest mocną strona więc musiałam ograniczyć się tylko do publikacji w moim ojczystym języku, aż wpadłam na świetny pomysł… Po co mam szukać suchych informacji w ksiażkach jak moge zapytać i porozmawiać z kimś, kto tam żyje i poprosić o opowiedzenie mi o tym dniu. Przecież mam Przyjaciela, który mieszka tam od 30 lat, na pewno mi pomoże 🙂

Poza tym jest juz znaną postacią na tym blogu bo to przecież „wszystko przez niego” – facynacja Afryką.

Uff zgodził się 🙂

Ja: Wiesz co, pamiętam jak opowiadałeś mi o Waszym święcie, które jest 16 grudnia. Chciałam coś o nim znaleźć w przewodnikach lub internecie, ale niewiele jest o tym napisane. Czy to jest dla Was ważne święto?

Andrzej: Mysle ze tak, to bardzo znaczace swieto dla wszystkich Afrykanczykow. Moze malo ludzi na Swiecie wie jak znaczacy dla calego „rainbow nation” jest ten dzien

Ja: A co to znaczy „rainbow nation” ?

Andrzej: „Rainbow Nation” to nasza cala ludnosc, Jestesmy narodem wielu kolorow. Biali, czarni, kolorowi, hindusi… dlatego Rainbow Nation:)

Ja: Tak jesteście oficjalnie nazywani? Nie wiedziałam.

Andrzej: Mysle ze sami sie tak nazwalismy ale wszyscy to lubimy bo rzeczywiscie tak jest

Ja: Andrzej, co to w zasadzie jest za święto – Dzień Pojednania? Day of Reconciliation, pierwotnie Day of the Vow voortrekkerów przed bitwą nad Blood River w 1838r, ale też data założenia Umkhonto we Siwze w 1961r zbrojnego ramienia.

Andrzej: Jak juz wiesz bylo to Swieto religijne, upamietniajace bitwe nad rzeka Ncome ktora po bitwie nazwano Blood River z wiadomych powodow. To takze data, jak juz wiesz, ufundowania zbrojnego skrzydla Afrykanskiego Narodowego Kongresu Umkhonto we Sizwe co oznacza Wlocznia Narodu. Oczywiscie chodzi tylko o dzien i miesiac bo to ugrupowanie powstalo 1961 roku.

rpa2

Ja: Ale dlaczego religijne, opowiadałeś mi, że to była wojna Zulusów z Burami. W zasadzie wojna bez szans wygrania przez Zulusów. Opowiadałes mi, że zaledwie garstka Burów została zaatakowana przez tysiące Zulusów. Burowie uprzedzeni o nadchodzącym ataku otoczyli swój obóz wozami a wygrali tylko dlatego, że byli zaopatrzeni w strzelby a Zulusi we włócznie. Czy tak było? Więc dlaczego święto religijne?

5890810_f520

bloodriverbattle

bloodriverwagen

Teraz nawet w tym miejscu jest postawiony taki pomnik z brązu, ale nie bardzo są chętni żeby o niego dbać.

Andrzej:Tak, wszystko co piszesz to prawda, tak wlasnie bylo i tak mowilem. Religijne dlatego ze Burowie nie tak do konca byli pewni tego ze pokonaja Zulusow i bardzo prosili w swoich modlitwach o pomoc Boga. Bog wedlug nich okazal sie pomocny, wygrali ta bitwe i to dlatego bylo dla nich Swietem religijnym

Ja: Ach pamiętam, oni złożyli obietnicę, że jak wygrają to będą co roku świętować w ten dzień.

Andrzej: Dokladnie tak

Ja: A opowiesz mi o monumencie postawionym przez Burów w Pretorii? Byłeś tam?

www.gauteng.net-Voortrekker-Monument1_1-620x0

Andrzej: Nie moge pochwalic sie ogromna wiedza o tym monumencie ale wiem ze budowe tej 40 metrowej budowli o dokladnie takiej samej podstawie ukonczono 16 grudnia 1949 roku. Pierwsze dyskusje o budowie tego monumentu byly poruszane juz w 1888 roku z Prezydentem Paulem Krugerem

Ja: Ale to tam wpada światło słoneczne tylko raz w roku i to właśnie 16 grudnia?

Andrzej: Tak, musisz byc bardziej cierpliwa:) Tak monument ma plyte pamiatkowa przypominajaca plyte grobowa z napisem „ons vir Jou, Suid-Afrika” co znaczy „My dla Poludniowej Afryki” I tak jak juz wiesz 16 grudnia w samo poludnie promienie slonca oswietlaja ten symboliczny napis

images (1)

images (2)

Ja: Tylko raz w roku?

Andrzej: Tak, tylko 16 grudnia przemieszczajace sie promienie slonca oswietlaja napis ( oczywiscie przez ruch ziemi a nie slonca czego nauczyl nas Kopernik 🙂 )

Ja: Fascynujące, chciałabym kiedyś to zobaczyć.

Ja: Ale to nie tylko o to chodzi w tym dniu

Andrzej: To Swieto to takie dwie rozne drogi ktore w 1994 zlaczyly sie w jedna. Mozna powiedziec ze to nowe mlode Swieto jest wlasnie symbolem pojednania i polaczenia wszystkich w jeden narod ktory wiele przeszedl, ktory walczyl o wolnosc i teraz, po tylu latach wszyscy ida ta sama droga budujac wspolna przyszlosc

Ja: Tak fajnie mi kiedyś powiedziałeś ” że w ten dzień wszyscy robią rachunek sumienia i razem pracują nad dobrem RPA” Ładne to…

Andrzej: Ale tak jest, to nie latwa droga dla narodu ktory szedl tak roznymi torami ale jak wszyscy wejda na ta droge to cos z tego bedzie, SA to wspanialy kraj, pelen wspanialych ludzi… ciesze sie ze tu wlasnie mieszkam!

Ja: Amen 🙂

Ja: A powiedz mi coś o zbrojeniu ANC o co chodzi bo groźnie brzmi…

Andrzej: To zbrojenie to trudny temat, dla mnie malo znany. Jak wiesz Mandela byl na liscie „swiatowych terrorystow”. Jest to dla mnie malo zrozumiale dlaczego. Nie popieram przemocy ale jak moglo byc inaczej kiedy brutalnie rozprawiano sie z demonstrujacymi murzynami ktorzy chcieli aby w szkolach mogli sie uczyc swojego jezyka, chcieli sie swobodnie poruszac po kraju itd itd. Co mozna zrobic innego jak nie wkroczyc na droge walki zbrojnej. Byla to raczej walka sabotazowa i podobno zawsze myslano aby bylo jak najmniej ofiar. My Polacy powinnismy dobrze znac ten temat bo tez nasi ojcowie tak walczyli z socjalizmem wiec nie bardzo czasami rozumiem oburzenie naszych rodakow

Ja: Faktycznie trudny temat…ale chodzi o to, że to zbrojenie kojarzone jest jako początek walki z apartheidem? Jeżeli w tej sprawie zbrojenie, to nie jest aż tak groźne, bo wiadomo, że to właśnie były raczej działania sabotażowe, nie ginęli ludzie.

Andrzej: Dokladnie tak, Mandela powiedzial ze jesli wyczerpie sie wszystkie opcje pokojowego rozwiazania problemu nie pozostaje nic innego jak zbrojna walka i dlatego powstalo to zbrojne ugrupowanie. Niestety tam gdzie bron, materialy wybuchowe i inne wynalazki to zawsze beda ofiary, tak zawsze jest jak sie walczy o wolnosc ale starano sie aby tych ofiar bylo jak najmniej. Mysle ze po obu stronach ginelo wiecej ludzi w bezposrednich starciach niz w walce sabotazowej

Ja: I dlatego to święto? Trochę się pogubiłam…

Andrzej: Ok, juz tlumacze. Swieto nazwijmy burow za bitwe nad Krwawa Rzeka bylo widziane w oczach murzynow jako ogromna hanba i utworzenie Wloczni Narodu bylo swego rodzaju odwetem za ta bitwe dlatego wlasnie powstala 16 grudnia, taka syboliczna sprawa co teraz moze  celebrowanie z roznych powodow przez wszystkich i oczywiscie ta „nowa droga” symbolizuje przyszlosc. Rozumiesz? „Wlocznia Narodu” i tak by powstala ale ta data dodala takiego symbolu dla murzynow ze nie zapomnielismy i pomscimy, juz sie tak nie damy…

Ja: Aha, już wszystko jasne, pogubiłam się z ta włócznia dlaczego aż takie wielkie święto.

Ja: Mam ostatnią prośbę 🙂 czy znalazłbyś w internecie jedno lub dwa zdjęcia, które według Ciebie najlepiej przedstawia to święto? Mi chyba najbardziej kojarzy się zdjęcie Nelsona Mandeli z Frederik’iem Willem’em de Klerk’iem mimo, że to o wiele późniejsze czasy

images (3)Andrzej: Chyba tak, zdjecie ich obu zawsze bedzie symbolizowac poczatek demokracji.

b1d5dd7d21

FW de Klerk shaking hands with Nelson Mandela in Johannesburg, South Africa, in 1991

images

images-1

images-2

images-3

images-4

2009_day_of_reconciliation_11_20100119_1761519051

Ja: Od razu czułam ze to wspaniałe święto a Ty mi pomogłeś jeszcze bardziej go zrozumieć. Bardzo Ci dziękuję.

Andrzej: Czy Ty wiesz ze rozmowy z Toba, Twoja wnikliwosc tematu bardzo pobudzaja pamiec i chec pozyskania wiekszej wiedzy w poruszanych tematach? To jest wspaniale! Dziekuje Ci za to. Mysle ze wszyscy afrykanczycy powinni znac historie, znac kulture i zachowania wszystkich nacji w SA. Dopiero wtedy wszyscy zrozumieja ze nie zawsze walczylismy po przeciwnych stronach, ze wszyscy walczylismy o wolnosc o prawo do zycia. Byly czasy w ktorych bylismy sobie wrogami ale pragnienie spokojnego zycia pomoglo nam zbudowac Rainbow Nation

Wstąp na kawę, odpocznij…

Przemierzając Południową Afrykę nie sposób nie odwiedzić takich miejsc jak Coffee Shop’y. Cudowne klimatyczne sklepiki, w których nie tylko można wypić pyszną kawę, odpocząć, ale również pooglądać i zakupić najróżniejsze  własnoręcznie wykonane drobiazgi.
IMG_7341

Na takiej kanapie po prostu usiądź, odpocznij i delektuj się wspaniałą Latte albo nawet Chococino, naprawdę polecam, cudowny klimat. Nie śpiesz się 🙂 masz urlop 🙂

IMG_7344

Drobiazgów do wyboru do koloru. Dla mnie raj, mogłabym stać i wybierać. Nagle okazuje się że chciałabym mieć wszystko 🙂

IMG_7345

Taki fotel raczej nie jest na sprzedaż, ale  antyki tego rodzaju są w każdym Coffee Shop’ie. W każdym inne, w każdym ciekawe…

IMG_3107

Tutaj na przykład w innym sklepiku osobliwy śmietnik 🙂

I mimo, że można zjeść śniadanko i wypić kawkę w bardziej surowych warunkach…

IMG_3103

IMG_3104W obecności wrzeszczącego koguta 🙂

Ale śniadanie przepyszne i miejsce fajne…

IMG_3101

…Ja jako, że całe życie pracowałam na przydomek „AMELIA -CEPELIA”   zdecydowanie wybieram sklepiki w takim klimacie  jak na zdjęciach poniżej 🙂
IMG_7346

Gdzie są …

i ramki i wiaderka i butelka i serduszko drewniane z napisem LOVE, w którym się zakochałam i biała klatka dla ptaszka i …. ech tyle tego 🙂

IMG_7347

IMG_7349

IMG_7350

Wiele drobiazgów nie można od razu dostrzec, dopiero później na zdjęciach odkrywamy jak wiele tego się kryło w takim małym niepozornym sklepiku.

IMG_7352

A obsługa… zawsze grzeczna i jakaś taka spokojna 🙂 jakby z innego świata, gdzie nie ma walki o klienta i pośpiechu…

No naprawdę usiądź i odpocznij przy kawie…

Za bramą bardziej afrykańsko…

Ciekawa jestem czy tylko ja nigdy się nie zastanawiałam jak żyją w Afryce dzikie zwierzęta czy jest ktoś jeszcze 🙂 No bo to , że w Afryce są dzikie zwierzęta to wiadomo i głównie z tym kojarzy się ten kontynent, prawda? Gdy wyjeżdżałam na pierwsze safari i podekscytowana chwaliłam się tym na lewo i prawo słyszałam: „A lwów się nie boisz?” Oczywiście, że się nie bałam, ale też się nad tym specjalnie nie zastanawiałam, najważniejsze było, że jadę.

A dlaczego o tym piszę? Bo dnia 20 sierpnia dotarliśmy do bram Parku Krugera.

IMG_2192Przekraczając jego bramy dopiero teraz miałam wrażenie, że jestem w Afryce 🙂 Wszystko było dzikie i takie bardziej afrykańskie. W innym wpisie już trochę napisałam o tym parku, ale i tak ile człowiek by się rozpisywał to i tak będzie mało. Ja jednak kilka faktów chętnie opowiem 🙂

Przekroczyliśmy bramę Parku Krugera … A więc tak żyją w Afryce dzikie zwierzęta !?!? Na farmach i w parkach… OK… wszystko jasne… Naiwne pytania ale kto się nad tym zastanawia 🙂 ? Każdy po prostu myśli, że tam są i już 🙂

Oczywiście przy wjeździe od razu była kontrola i podpisywanie dokumentów. I taki żarcik ze strony Andrzeja dla którego to był n-ty wjazd do krugera. Na pytanie co podpisuje, uzyskałyśmy krótką odpowiedź, że w naszym imieniu podpisał, że jak nas zje lew to mąż nie upomni się o odszkodowanie 🙂 Ale to nieprawda 🙂 To deklaracja, że będziemy szanować regulamin parku, bo w tym miejscu to zwierzęta są najważniejsze. Zawsze i wszędzie. Nawet gdy np. nosorożec czy inne zwierzę wyjdzie na drogę i postanowi akurat w tym miejscu poleżeć to albo zawracamy albo czekamy aż się wyśpi. Nie trąbimy ! Nie krzyczymy ! To jego park. Nie wolno wysiadać z samochodu, można tylko w wyznaczonych do tego miejscach i to też na własną odpowiedzialność,

IMG_2913

nie wolno wychylać się przez okno i nie wolno otwierać drzwi, bo to zwyczajnie niebezpieczne, już nie wspomnę, że nie wolno karmić, straszyć i drażnić. Obowiązuje cisza i ograniczenia prędkości. Służby parkowe są wszędzie. Mimo, że nie rzucają się w oczy, gdy coś się dzieje pojawiają się natychmiast. I dobrze.

W skrócie można regulamin ująć tak: „Albo człowieku się dostosujesz, albo wracaj do domu”

Tak więc to inny świat. To nic, że obowiązują przepisy które trzeba bezwzględnie przestrzegać, bo to dla naszego dobra a przede wszystkim w celu chronienia tych pięknych zwierząt, to ich dom. Bo nawet hiena czy guziec są na swój sposób piękne.

IMG_6123

IMG_2098

IMG_3392A z resztą wszystko w Afryce jest piękne 🙂

Flaga Południowej Afryki … po mojemu…

Każda flaga ma jakieś znaczenie. Kolory, wzór, wszystko. W różnych krajach jest różne podejście do flagi państwowej. W Polsce najczęściej flaga powiewa przy instytucjach państwowych lub podczas jakiegoś ważnego dla Polaków święta np. 3 maja czy 11 listopada. Często widać biało czerwoną flagę gdy akurat wiadomo że będzie rozgrywany mecz polskiej reprezentacji piłki nożnej, co ciekawe że inne konkurencje nie wzbudzają aż takiej chęci wywieszania flagi…

Będąc w RPA zauważyłam ze ich flaga jest wszędzie niezależnie od okoliczności, nawet założone są na bocznych lusterkach aut. (żałuję, że nie przyszło mi do głowy żeby zrobić zdjęcie, może będzie okazja nadrobić;) )

Uważam, że flaga RPA jest ładna i taka… optymistyczna, może z powodu kolorów.

Bardzo chciałam napisać skąd takie ułożenie i takie kolory a pomysł dziecięcych rączek narodził się nagle pewnej nocy i nie chciał odpuścić. Nie bardzo wiedziałam gdzie poszukać chętnych rączek aż z pomocą przyszedł czteroletni Oliwierek, byłam mu ogromnie wdzięczna a jego Mama zapewniała że to była wspaniała weekendowa zabawa 🙂 Przyjemne z pożytecznym 🙂 Dziękuję Oliwierku :*

DSC_0266

Flaga Południowej Afryki została ustanowiona 27 kwietnia 1994 roku tuż po tym jak prezydentem został Nelson Mandela. Nowa flaga powstała na znak zmian politycznych jakie się tworzyły w tym kraju po zniesieniu apartheidu.

DSC_0247

Kolor czerwony: czerwony, biały i niebieski pochodzą ze starej flagi, ale są źródła które podają że kolor czerwony na fladze symbolizuje krew.

DSC_0249

Kolor zielony: symbolizuje ląd. DSC_0250

DSC_0252

Kolor niebieski: symbolizuje niebo. DSC_0253

DSC_0254

Kolor biały: symbolizuje Europejczyków.
DSC_0255

DSC_0256

DSC_0257

Kolor zółty: symbolizuje minerały np. złoto. ( w naszej wersji jest trochę ciemny zielony lub żółto czarny 😉 )DSC_0259

DSC_0260

DSC_0261

Kolor czarny- symbolizuje rdzennych mieszkańców Afryki. DSC_0262

DSC_0263

DSC_0264

DSC_0265

Według nieoficjalnego wytłumaczenia symboliki, centralne „Y” symbolizuje jedność kraju bez apartheidu.

DSC_0266

Tak naprawdę to flaga RPA nie ma oficjalnej symboliki, ale wiem, że zawsze i wszędzie chcemy mieć świadomość, że wszystko co powstaje ma znaczenie, dlatego te kolory i symbolika doskonale do siebie pasuje.

Gratulacje i podziękowania dla Paula Krugera

Niezależnie od tego jakim prezydentem był Paul Kruger to szczerze chciałabym pogratulować mu pomysłu założenia Narodowego Parku w celu uchronienia dzikich zwierząt przed wdzierającą się do Afryki cywilizacją. Park ten z resztą został nazwany jego imieniem w 1926 roku.

IMG_6765

Pomnik Paula Krugera

Kruger_National_Park_locator_map.svg

O parku tym napisano już wiele i zastanawiałam się długo czy mam to powtarzać, jednak kilka informacji moim zdaniem jest bardzo ciekawych.

To, że jest naprawdę duży. Park Krugera to ta brązowa przestrzeń na zamieszczonej mapce. Wiem wiem, może się wydawać, że nie jest taki wielki, ale to jest mimo wszystko 19,5 tys kilometrów kwadratowych., najdłuższy odcinek ma 400 km. Dla mnie jest to niesamowite, ponieważ do tej pory nie miałam okazji być w tak dużym rezerwacie.Na całej długości graniczy z Mozambikiem (nawet mam fotkę gdzie go widać). To, że powstał w 1898 roku jest dla mnie szczególnie ważne, że już tak dawno temu zaczęto walczyć i chronić przyrodę. Już wtedy podejmowano kroki w celu ocalenia przyrody. Licznie napływający myśliwi, gorączka złota i inne czynniki powodujące zniszczenia nasunęły myśl ówczesnemu prezydentowi Transwalu Paul’owi Kruger’owi, aby utworzyć rezerwat w celu uchronienia tej pięknej części ziemi, chciał aby jego potomkowie i inni przybysze mogli zobaczyć jak unikalna jest Afryka i jej dzika przyroda. Obecnie Narodowy Park Krugera jest jednym z najpiękniejszych rezerwatów na świecie. Bezpiecznie zamieszkuje tam bardzo wiele zwierząt w tym oczywiście „Wielka Piątka” oraz „Mała Piątka”, a roślinność tworzy tak piękne krajobrazy, że chyba nie ma zwiedzającego, który oparłby się wrażeniu i nie byłby zachwycony jak wiele natura daje odcieni zieleni i innych barw.

Pomysł Pana Paula Krugera był genialny i przede wszystkim to że go zrealizował. Szczerze gratuluję i dziękuję 🙂

A to wszystko przez niego… :-)

Przewodnik

Spotkałam się z kilkoma rodzajami przewodników wycieczek.

Są przewodnicy z ogromną wiedzą i nawet pewnie na początku swojej pracy z pełną pasją, ale z czasem tracą zapał, zauważyłam np. że mało przewodników patrzy wycieczkowiczom w oczy, tak jak wodzirej na imprezie niby mówi do grupy, ale nie widzi nikogo. Moją pasją jest obserwowanie ludzi i często widziałam wręcz zniecierpliwienie u przewodnika, którego zbyt dociekliwy wycieczkowicz nękał dodatkowymi pytaniami.

Ale są też prawdziwe oryginały…

Np. pani w mundurku ze wskaźnikiem w ręku, która żwawym krokiem obiegnie zwiedzany obiekt zręcznie wymachując strzałką i omawiając zwiedzaną trasę jakby co najmniej kupowała gazetę w kiosku… „to obraz, to słoń, to żyrafa a to … proszę państwa… proszę nie przeszkadzać reszcie grupy, idziemy dalej.„ pewnie obiecuje sobie, że doczyta w domu, ale codzienne obowiązki po powrocie z pracy odwracają jej uwagę.

Są też tacy przewodnicy : „proszę państwa jesteśmy na terenie muzeum więc proszę niczego nie dotykać… „ czas wolny cztery godziny i spotykamy się na miejscu na lunch tylko proszę się nie spóźniać.

A ostatnio totalnym hitem jest audio przewodnik, niby wygodnie, zawieszają na szyi jakieś urządzenie i prosta obsługa wciskania guzików umożliwia dogłębnie poznać zwiedzany obiekt, ale po pierwsze nie ma mowy o dodatkowych pytaniach a druga rzecz to gdy zwiedzałam niedawno z takim przewodnikiem muzeum to zupełnie się zagadałam i zapomniałam, że go mam. Więc ten przewodnik to zupełna klapa.

I jest ANDRZEJ…

IMG_4151

Jest operatorem organizującym safari od 15 lat, jednak to nie jest zwykły przewodnik czy operator wycieczek. Jest tak z kilku powodów, przede wszystkim dlatego, że on to kocha, nawet jak wjeżdża na Górę Stołową czy przekracza bramy Parku Krugera po raz tysięczny to i tak widać, że się cieszy i to przeżywa. Oczywiście jak ktoś go pozna bliżej to wie, że najbardziej cieszy go radość osób, którym pokazuje afrykańskie atrakcje, ale jasne też jest, że podróże i Afryka to jego pasja i życie.

IMG_6840

IMG_0897_2

IMG_0199

Zawsze jest perfekcyjnie przygotowany do safari, ma ułożony plan, który jest dopracowany w każdym szczególe, jednak nie jest to sztywna wycieczka.

DSC_0870

DSC_0578

Każdy kto decyduje się na wyjazd z Andrzejem na safari chciałby wiedzieć i znać program wycieczki chociaż w zarysie i taki zawsze dostanie, jednak wyjątkowość safari z nim polega na czymś innym. Gdy grupa ludzi jest ze sobą w samochodzie po kilkanaście godzin na dobę, bo zwiedzanie Parku Krugera odbywa się tylko z samochodu lub gdy trzeba pokonać odcinek z Johannesburga do Kapsztadu to nie ma siły, żeby się lepiej nie poznać. Wtedy dopiero gdy słuchamy fascynujących historii o RPA nasz apetyt na ten kraj wzrasta. Zaczynamy kształtować ciekawość. A wtedy Andrzej z przewodnika zamienia się w słuchacza i robi wszystko, żeby takie oczekiwanie spełnić.

IMG_6213

Oczywiście w granicach możliwości, duże znaczenie mają pogoda i miejsce w jakim grupa się znajduje, bo odległości są ogromne, albo koszty przekraczają możliwości klienta, ale wiem, że jeżeli tylko to możliwe to trochę trasy nadłoży, coś z programu przesunie, ale nie wyrzuci i postara się tak, żeby osoba z wycieczki mogła doświadczyć tego, co akurat przyszło jej do głowy. Po latach wiem, że plan na pierwsze safari był inny, jednak z każdym dniem coraz bardziej chciałam zobaczyć i pobawić się z małymi lewkami, teraz wiem, że plan został zmieniony dla mnie 🙂

Rozmawiałam z wieloma osobami, które były na safari z Andrzejem i nie znam nikogo, kto byłby niezadowolony. Każdy mówi, że z kimś innym Afryka nie byłaby ta Afryką. Ja z całą odpowiedzialnością podpisuje się pod tym stwierdzeniem. Wiem też, że jest dość duża grupa ludzi, która wróciła na kolejne safari, z resztą ja jestem jedną z tych osób. On zaraził mnie Afryką. Ta moja pasja to wszystko jego „wina”… za co bardzo mu dziękuję…

Trochę zdjęć z jego wypraw…

IMG_7433

IMG_6844

DSC_0147

SONY DSC

IMG_7653

Zwierzęta go kochają tak samo jak on kocha zwierzęta…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

IMG_0265

IMG_0793

IMG_8982

Inne:

Picture 040

IMG_0144

Książki. Te, które przeczytałam…

Pragnę przedstawić książki, które przeczytałam i polecam. Oczywiście na półce mam ich więcej i obiecuję, że każdą przeczytaną pozycję przedstawię. Musze się przyznać, choć się tego nie wstydzę, że za każdym razem, gdy wejdę do księgarni po prostu muszę wyjść z książką o Afryce, jest to silniejsze ode mnie. Nie mogę się powstrzymać.

Zacznę od książek o mojej kochanej Południowej Afryce:

Wypalanie-traw_Wojciech-Jagielski,images_big,13,978-83-240-2242-7Po prostu nie można się od tej książki oderwać. Jest to książka dla każdego kto interesuje się RPA nie tylko ze względu na dziką przyrodę, ale interesuje się bardziej, głębiej. Nie jest to kolejna książka o apartheidzie, jest to książka o apartheidzie  i o tym co dalej. Mocna, ale bardzo ważna lektura. Polecam…

ycie-codzienne-w-johannesburgu_39048Książka niby przewodnik, ale jednak nie. Pan Dobek przedstawił Johannesburg w taki sposób jakby siedział z czytelnikiem na jakiejś ławce w Jozi i opowiadał co widzi i dlaczego tak jest. Niesamowita książka bardzo swobodnie napisana. Trzeba przeczytać.

berlitz-rpa-przewodnik-ilustrowany,big,272632Jeżeli czegoś nie wiem o RPA to pytam przyjaciela, który tam mieszka od wielu lat, czasem naprawdę staje przed nie lada wyzwaniem żeby mi odpowiedzieć, ale czyni to z cudowną cierpliwością za co bardzo dziękuję. Jednak gdy jest już późno, albo nie mam możliwości zapytać, sięgam po ten przewodnik. Jest tam wszystko… no może prawie wszystko, bo Dullstroom też jakoś ominęli.

Blondynka-na-safari_Beata-Pawlikowska,images_big,23,978-83-7596-040-2Absolutnie moja ulubiona autorka książek o podróżach. Kocha to tak samo jak ja. „Blondynka na safari” to ksiązka łatwa ale bardzo potrzebna jeżeli ktoś chce się przygotować do podróży. Polecam.

Afryka-poludniowa-i-wschodnia-Przewodnik-dla-lowcow-przygod-national-geographic_Praca,images_big,19,978-83-60006-81-8Przewodnik.. Kupiłam go, bo zawsze można znaleźć coś czego nie ma w innych książkach.

1361278528.81To jest pierwszy przewodnik i w ogóle pierwsza książka o RPA jaką nabyłam zaraz po powrocie z pierwszego safari.

Inne tytuły godne polecenia i niekoniecznie o RPA ale też bliskie sercu bo o Afryce to:

78612-heban-ryszard-kapuscinski-1

Książki Pana Kapuścińskiego po prostu trzeba czytać…
imagesWstrząsająca opowieść chłopca… Warto przeczytać. Tej historii nie można zapomnieć.

file_7432

 

Kolejna książka opisująca dramat dzieci… Długo nie mogłam przestać o niej myśleć. jest tak poruszająca, że zaczynałam ja dwa razy czytać… Ale warto, bo świat musi wiedzieć… kwiat pustyniTę książkę powinno przeczytać jak najwięcej osób. Im większa świadomość ludzi tym większe prawdopodobieństwo zaprzestania okaleczania dziewczynek.

121050Piękny list do Matki… Polecam.

Milosc-lwicy-Zycie-ktore-jest-miloscia-i-przygoda_Christina-Hachfeld-Tapukai,images_big,25,978-83-247-0794-2Ciekawa opowieść kobiety, która podążyła za miłością do Afryki i nie tylko…

Freedom Day

27 to Dzień Wolności w RPA. W 1994 roku 27 kwietnia odbyły się pierwsze demokratyczne wybory. Wiele ludzi, którzy z powodu apartheidu nie mieli okazji wybierać swoich przedstawicieli politycznych stali godzinami w palącym słońcu i cierpliwie czekali na możliwość oddania głosu. W wyborach mogli brać udział wszyscy powyżej 18 roku życia, a przez trzy dni oddano ponad 19 milionów głosów. W niewyobrażalnie długich kolejkach panowała podniosła atmosfera i uczucie, że wszyscy biorą udział w czymś ważnym. Nie było podziałów rasowych.
Arcybiskup Desmond Tutu po oddaniu głosu zatańczył przed kamerami a rozgłośnie radiowe w Johannesburgu grały „What a Wonderful World” Louisa Armstronga.
W rezultacie wybory wygrał Afrykański Kongres Narodowy (ANC) i 10 maja Nelson Mandela został pierwszym czarnoskórym prezydentem Południowej Afryki. Oczywiście były głosy że wybory były sfałszowane, odnotowano przypadki zaginięcia kart z głosami ale mimo tych oskarżeń o oszustwa i nadużycia, dzień 27 kwietnia 1994 roku zmienił na zawsze przyszłość tego kraju.
Każdego roku dzień 27 kwietnia jest hucznie obchodzonym świętem w RPA. Odbywa się wiele koncertów, imprez upamiętniających tamte wydarzenia.