Archiwa kategorii: Moja Afryka

Wstąp na kawę, odpocznij…

Przemierzając Południową Afrykę nie sposób nie odwiedzić takich miejsc jak Coffee Shop’y. Cudowne klimatyczne sklepiki, w których nie tylko można wypić pyszną kawę, odpocząć, ale również pooglądać i zakupić najróżniejsze  własnoręcznie wykonane drobiazgi.
IMG_7341

Na takiej kanapie po prostu usiądź, odpocznij i delektuj się wspaniałą Latte albo nawet Chococino, naprawdę polecam, cudowny klimat. Nie śpiesz się 🙂 masz urlop 🙂

IMG_7344

Drobiazgów do wyboru do koloru. Dla mnie raj, mogłabym stać i wybierać. Nagle okazuje się że chciałabym mieć wszystko 🙂

IMG_7345

Taki fotel raczej nie jest na sprzedaż, ale  antyki tego rodzaju są w każdym Coffee Shop’ie. W każdym inne, w każdym ciekawe…

IMG_3107

Tutaj na przykład w innym sklepiku osobliwy śmietnik 🙂

I mimo, że można zjeść śniadanko i wypić kawkę w bardziej surowych warunkach…

IMG_3103

IMG_3104W obecności wrzeszczącego koguta 🙂

Ale śniadanie przepyszne i miejsce fajne…

IMG_3101

…Ja jako, że całe życie pracowałam na przydomek „AMELIA -CEPELIA”   zdecydowanie wybieram sklepiki w takim klimacie  jak na zdjęciach poniżej 🙂
IMG_7346

Gdzie są …

i ramki i wiaderka i butelka i serduszko drewniane z napisem LOVE, w którym się zakochałam i biała klatka dla ptaszka i …. ech tyle tego 🙂

IMG_7347

IMG_7349

IMG_7350

Wiele drobiazgów nie można od razu dostrzec, dopiero później na zdjęciach odkrywamy jak wiele tego się kryło w takim małym niepozornym sklepiku.

IMG_7352

A obsługa… zawsze grzeczna i jakaś taka spokojna 🙂 jakby z innego świata, gdzie nie ma walki o klienta i pośpiechu…

No naprawdę usiądź i odpocznij przy kawie…

Flaga Południowej Afryki … po mojemu…

Każda flaga ma jakieś znaczenie. Kolory, wzór, wszystko. W różnych krajach jest różne podejście do flagi państwowej. W Polsce najczęściej flaga powiewa przy instytucjach państwowych lub podczas jakiegoś ważnego dla Polaków święta np. 3 maja czy 11 listopada. Często widać biało czerwoną flagę gdy akurat wiadomo że będzie rozgrywany mecz polskiej reprezentacji piłki nożnej, co ciekawe że inne konkurencje nie wzbudzają aż takiej chęci wywieszania flagi…

Będąc w RPA zauważyłam ze ich flaga jest wszędzie niezależnie od okoliczności, nawet założone są na bocznych lusterkach aut. (żałuję, że nie przyszło mi do głowy żeby zrobić zdjęcie, może będzie okazja nadrobić;) )

Uważam, że flaga RPA jest ładna i taka… optymistyczna, może z powodu kolorów.

Bardzo chciałam napisać skąd takie ułożenie i takie kolory a pomysł dziecięcych rączek narodził się nagle pewnej nocy i nie chciał odpuścić. Nie bardzo wiedziałam gdzie poszukać chętnych rączek aż z pomocą przyszedł czteroletni Oliwierek, byłam mu ogromnie wdzięczna a jego Mama zapewniała że to była wspaniała weekendowa zabawa 🙂 Przyjemne z pożytecznym 🙂 Dziękuję Oliwierku :*

DSC_0266

Flaga Południowej Afryki została ustanowiona 27 kwietnia 1994 roku tuż po tym jak prezydentem został Nelson Mandela. Nowa flaga powstała na znak zmian politycznych jakie się tworzyły w tym kraju po zniesieniu apartheidu.

DSC_0247

Kolor czerwony: czerwony, biały i niebieski pochodzą ze starej flagi, ale są źródła które podają że kolor czerwony na fladze symbolizuje krew.

DSC_0249

Kolor zielony: symbolizuje ląd. DSC_0250

Kolor niebieski: symbolizuje niebo.

DSC_0254

Kolor biały: symbolizuje Europejczyków.
DSC_0255

DSC_0257

Kolor zółty: symbolizuje minerały np. złoto. ( w naszej wersji jest trochę ciemny zielony lub żółto czarny 😉 )DSC_0259

DSC_0261

Kolor czarny- symbolizuje rdzennych mieszkańców Afryki.

DSC_0263

DSC_0264

Według nieoficjalnego wytłumaczenia symboliki, centralne „Y” symbolizuje jedność kraju bez apartheidu.

DSC_0266

Tak naprawdę to flaga RPA nie ma oficjalnej symboliki, ale wiem, że zawsze i wszędzie chcemy mieć świadomość, że wszystko co powstaje ma znaczenie, dlatego te kolory i symbolika doskonale do siebie pasuje.

Gratulacje i podziękowania dla Paula Krugera

Niezależnie od tego jakim prezydentem był Paul Kruger to szczerze chciałabym pogratulować mu pomysłu założenia Narodowego Parku w celu uchronienia dzikich zwierząt przed wdzierającą się do Afryki cywilizacją. Park ten z resztą został nazwany jego imieniem w 1926 roku.

IMG_6765

Pomnik Paula Krugera

Kruger_National_Park_locator_map.svg

O parku tym napisano już wiele i zastanawiałam się długo czy mam to powtarzać, jednak kilka informacji moim zdaniem jest bardzo ciekawych.

To, że jest naprawdę duży. Park Krugera to ta brązowa przestrzeń na zamieszczonej mapce. Wiem wiem, może się wydawać, że nie jest taki wielki, ale to jest mimo wszystko 19,5 tys kilometrów kwadratowych., najdłuższy odcinek ma 400 km. Dla mnie jest to niesamowite, ponieważ do tej pory nie miałam okazji być w tak dużym rezerwacie.Na całej długości graniczy z Mozambikiem (nawet mam fotkę gdzie go widać). To, że powstał w 1898 roku jest dla mnie szczególnie ważne, że już tak dawno temu zaczęto walczyć i chronić przyrodę. Już wtedy podejmowano kroki w celu ocalenia przyrody. Licznie napływający myśliwi, gorączka złota i inne czynniki powodujące zniszczenia nasunęły myśl ówczesnemu prezydentowi Transwalu Paul’owi Kruger’owi, aby utworzyć rezerwat w celu uchronienia tej pięknej części ziemi, chciał aby jego potomkowie i inni przybysze mogli zobaczyć jak unikalna jest Afryka i jej dzika przyroda. Obecnie Narodowy Park Krugera jest jednym z najpiękniejszych rezerwatów na świecie. Bezpiecznie zamieszkuje tam bardzo wiele zwierząt w tym oczywiście „Wielka Piątka” oraz „Mała Piątka”, a roślinność tworzy tak piękne krajobrazy, że chyba nie ma zwiedzającego, który oparłby się wrażeniu i nie byłby zachwycony jak wiele natura daje odcieni zieleni i innych barw.

Pomysł Pana Paula Krugera był genialny i przede wszystkim to że go zrealizował. Szczerze gratuluję i dziękuję 🙂

A to wszystko przez niego… :-)

Przewodnik

Spotkałam się z kilkoma rodzajami przewodników wycieczek.

Są przewodnicy z ogromną wiedzą i nawet pewnie na początku swojej pracy z pełną pasją, ale z czasem tracą zapał, zauważyłam np. że mało przewodników patrzy wycieczkowiczom w oczy, tak jak wodzirej na imprezie niby mówi do grupy, ale nie widzi nikogo. Moją pasją jest obserwowanie ludzi i często widziałam wręcz zniecierpliwienie u przewodnika, którego zbyt dociekliwy wycieczkowicz nękał dodatkowymi pytaniami.

Ale są też prawdziwe oryginały…

Np. pani w mundurku ze wskaźnikiem w ręku, która żwawym krokiem obiegnie zwiedzany obiekt zręcznie wymachując strzałką i omawiając zwiedzaną trasę jakby co najmniej kupowała gazetę w kiosku… „to obraz, to słoń, to żyrafa a to … proszę państwa… proszę nie przeszkadzać reszcie grupy, idziemy dalej.„ pewnie obiecuje sobie, że doczyta w domu, ale codzienne obowiązki po powrocie z pracy odwracają jej uwagę.

Są też tacy przewodnicy : „proszę państwa jesteśmy na terenie muzeum więc proszę niczego nie dotykać… „ czas wolny cztery godziny i spotykamy się na miejscu na lunch tylko proszę się nie spóźniać.

A ostatnio totalnym hitem jest audio przewodnik, niby wygodnie, zawieszają na szyi jakieś urządzenie i prosta obsługa wciskania guzików umożliwia dogłębnie poznać zwiedzany obiekt, ale po pierwsze nie ma mowy o dodatkowych pytaniach a druga rzecz to gdy zwiedzałam niedawno z takim przewodnikiem muzeum to zupełnie się zagadałam i zapomniałam, że go mam. Więc ten przewodnik to zupełna klapa.

I jest ANDRZEJ…

IMG_4151

Jest operatorem organizującym safari od 15 lat, jednak to nie jest zwykły przewodnik czy operator wycieczek. Jest tak z kilku powodów, przede wszystkim dlatego, że on to kocha, nawet jak wjeżdża na Górę Stołową czy przekracza bramy Parku Krugera po raz tysięczny to i tak widać, że się cieszy i to przeżywa. Oczywiście jak ktoś go pozna bliżej to wie, że najbardziej cieszy go radość osób, którym pokazuje afrykańskie atrakcje, ale jasne też jest, że podróże i Afryka to jego pasja i życie.

IMG_6840

IMG_0897_2

IMG_0199

Zawsze jest perfekcyjnie przygotowany do safari, ma ułożony plan, który jest dopracowany w każdym szczególe, jednak nie jest to sztywna wycieczka.

DSC_0870

DSC_0578

Każdy kto decyduje się na wyjazd z Andrzejem na safari chciałby wiedzieć i znać program wycieczki chociaż w zarysie i taki zawsze dostanie, jednak wyjątkowość safari z nim polega na czymś innym. Gdy grupa ludzi jest ze sobą w samochodzie po kilkanaście godzin na dobę, bo zwiedzanie Parku Krugera odbywa się tylko z samochodu lub gdy trzeba pokonać odcinek z Johannesburga do Kapsztadu to nie ma siły, żeby się lepiej nie poznać. Wtedy dopiero gdy słuchamy fascynujących historii o RPA nasz apetyt na ten kraj wzrasta. Zaczynamy kształtować ciekawość. A wtedy Andrzej z przewodnika zamienia się w słuchacza i robi wszystko, żeby takie oczekiwanie spełnić.

IMG_6213

Oczywiście w granicach możliwości, duże znaczenie mają pogoda i miejsce w jakim grupa się znajduje, bo odległości są ogromne, albo koszty przekraczają możliwości klienta, ale wiem, że jeżeli tylko to możliwe to trochę trasy nadłoży, coś z programu przesunie, ale nie wyrzuci i postara się tak, żeby osoba z wycieczki mogła doświadczyć tego, co akurat przyszło jej do głowy. Po latach wiem, że plan na pierwsze safari był inny, jednak z każdym dniem coraz bardziej chciałam zobaczyć i pobawić się z małymi lewkami, teraz wiem, że plan został zmieniony dla mnie 🙂

Rozmawiałam z wieloma osobami, które były na safari z Andrzejem i nie znam nikogo, kto byłby niezadowolony. Każdy mówi, że z kimś innym Afryka nie byłaby ta Afryką. Ja z całą odpowiedzialnością podpisuje się pod tym stwierdzeniem. Wiem też, że jest dość duża grupa ludzi, która wróciła na kolejne safari, z resztą ja jestem jedną z tych osób. On zaraził mnie Afryką. Ta moja pasja to wszystko jego „wina”… za co bardzo mu dziękuję…

Trochę zdjęć z jego wypraw…

IMG_7433

IMG_6844

DSC_0147

SONY DSC

IMG_7653

Zwierzęta go kochają tak samo jak on kocha zwierzęta…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

IMG_0265

IMG_0793

IMG_8982

Inne:

Picture 040

IMG_0144