Archiwa kategorii: Safari lipiec 2016

Jedno z fajniejszych śniadań :)

Jestem ogromną szczęściarą, że miałam możliwość w życiu zjeść śniadanie w takim otoczeniu.

Na poranne safari najlepiej wybrać się jeszcze przed wschodem słońca, od razu po otwarciu bram kampu. Wtedy zwierzęta budzą się ze snu, zebry i różnego rodzaju antylopy oddychają z ulgą, że udało im się przetrwać noc. Drapieżniki odpoczywają po nocnych polowaniach, a słonie pędzą do wody.

Dlatego zawsze staramy się wyjechać jak najwcześniej. I tak było tym razem. Nie czekaliśmy na śniadanie w kampie, tylko skombinowaliśmy sobie suchy prowiant. Wyjechaliśmy przed 6:00 rano i podziwialiśmy budzącą się przyrodę.

Dotarlismy nie wiem gdzie, w jaką część parku. Na pewno Andrzej wie doskonale gdzie to było, ja nie, ale jakoś nie musiałam tego wiedzieć.

Absolutnie zakochałam się w tym miejscu. Mogłabym tam zostać na wiele godzin. Gdzieś jakby zapomniane przez świat i ludzi.

Idealne miejsce. Naszymi towarzyszami były zwierzęta, przyroda i słońce 🙂

img_-1-9

img_-1-1

img_-1-8

img_-2

Oczywiście bardzo szybko pojawiło się paru chętnych do naszego śniadania 🙂

img_-1-2

img_-1-3

Nie ma za wiele miejsc w parku, w których można wysiąść z samochodu. Ale gdy już są zawsze są w bardzo ciekawych miejscach. Czasem jest tam więcej ludzi czasem mniej. Cieszyłam się, że tym razem nie ma nikogo.

img_-3-1

Ja oczywiście koniecznie musiałam opisać te chwilę, bo jak wszyscy wiedzą ja zawsze gdzieś coś piszę 🙂

img_-1-4

Później spotkaliśmy bardzo miłego strażnika, który pokazał nam tropy lamparta i opowiedział, że dwa lamparty krążyły nocą dookoła jego domku.

img_-1-5

img_-1-6

 

Ale, ale…

Oczywiście posiedzieliśmy trochę. Popisałam, wypiliśmy kawę i pojechaliśmy dalej podziwiać Park Krugera. Jednak tego dnia ciągnęło mnie w to miejsce i bardzo chciałam tam wrócić. Wróciliśmy na koniec dnia. To był fajny wybór, ponieważ mieliśmy okazję zobaczyć przy jednym wodopoju i słonie i nosorożce i bawoły, a to nie jest częsty widok. Zobaczyć i ująć na jednym zdjęciu trzy osobniki z wielkiej piątki to prawdziwe szczęście.

img_-9

Tam z tyłu wśród słoni naprawdę stoi nosorożec 🙂

img_-3-1

img_-2-1

img_-8

img_-10

img_-6

img_-5

Kocham to 🙂

Sun City, czy to jest moja Afryka?

Sun City to dość kontrowersyjne miasto w Południowej Afryce. Jedni podziwiają to miejsce za jego architekturę i przepych, inni natomiast uważają za szczyt kiczu. A co ja o tym myślę? Hmm może to powiem na końcu wpisu 🙂

Rzeczywiście jest wielki przepych i widać wszechobecne bogactwo. Widać to już na bramie, a potem jest już coraz mocniej.

img_2878

img_2883

Sun City to miasto, kurort sama nie wiem jak to nazwać z kasynami, restauracjami, polami golfowymi. Historia tego miejsca mówi, ze założył to Rosyjski Żyd, który znalazł możliwość założenia kasyna w kraju, gdzie hazard był surowo zabroniony. No i trzeba przyznać, ze miał niesamowitą wizję. Ja tak tego bym nie wymyśliła.

Każdy znajdzie coś dla siebie.

Restauracje :

img_2869

img_2867

img_2874

Kasyna, nawet ja spróbowałam zagrać i wygrałam. Pierwszy i ostatni raz, a wygrana poszła na notesy, ale o tym opowiem innym razem.

img_-3

Ale też są fajne miejsca na spacery. Jest dla dzieci (ale i dorosłych) zaginiony świat. Niestety nie mieliśmy okazji poczuś symulowanego trzęsienia ziemi na moście, podobno są tam walące się skały, dym i inne atrakcje. My trafiliśmy na remont 🙂 Może następnym razem.

img_2783

img_2788

img_2840

img_-2

img_2842

A ciekawostka są wielkie drzewa rosnące przy alejach. Nie pamiętam ich nazwy ale pamiętam, że gdy mieszkałam z rodzicami to był w doniczce podobny mały kwiatek 🙂

img_2837

 

img_2838

A ja odkryłam kolorowy cukier 🙂

img_2870

A podsumowując… Dobrze, że zwiedziłam Sun City. Dobrze, że miałam okazję poznać to miejsce, ale szczerze mówiąc to nie mój świat. Sztuczna fala, sztuczny słoń, sztuczne trzęsienie ziemi.

To nie moja Afryka.

 

 

 

Już niedługo :)

Już niedługo 🙂 Już odliczam dni, a nawet godziny 🙂

Już za chwilę przywitamy grupy i będziemy podróżować po mojej kochanej Afryce.

Ja będę fotografować z asystą Andrzeja, a on będzie prowadził auto z asystą Amelii 🙂

Świetny team 🙂

A turyści bedą zwiedzać, podziwiać i odpoczywać 🙂

IMG_ - 1 (1)

IMG_ - 1

IMG_ - 2

IMG_ - 1 (2)

IMG_ - 1 (3)