Archiwa kategorii: Safari 2008

Co dziś mi Afryko dasz ?

Przepiękny afrykański poranek. Safari nieubłaganie zbliża sie do końca. Jeszcze tylko dwa dni.

Ale…

Co dziś mi dasz piękna Afryko? Zapytałam jej po cichu przeciągając się leniwie 🙂 Ach tak? Dziś Okno Boga, miejsce, o którym mówi się, że gdy Bóg zaczął tworzyć świat to zaczął od tego miejsca. Hmmm, nie mogę się doczekać 🙂 Już chcę tam być. Ach ten mój brak cierpliwości 🙂

IMG_0324

 

IMG_4216

 

IMG_3881

 

IMG_3854

 

IMG_2701

 

IMG_3865

 

IMG_0325

 

IMG_0327

 

IMG_0331

 

IMG_0333

 

IMG_0335

 

Punkt widokowy położony jest bardzo wysoko w górach, dlatego nigdy nie wiadomo czy i kiedy uda nam sie podziwiać widoki. My mieliśmy prawdziwe szczęście. Było pięknie.

23 sierpień 2008 – Cheef i jego załoga :)

Po emocjonującym dniu opuściliśmy Park Krugera. W samochodzie zapadła jakaś dziwnie tajemnicza cisza, każdy zatopił się we własnych myślach. Czułyśmy, że wyprawa zbliża się do końca. Ja rozmyślałam o tym jakie miałam szczęście, że mogłam doświadczyć coś tak cudownego. Oczywiście żal było wyjeżdżać, ale wspomnienia zostaną na zawsze. Czułam, że raczej nie będę miała okazji znowu tu być więc cieszyłam się z każdej minuty pobytu 🙂

Do hotelu dotarliśmy dość późno, było już ciemno a my myślałyśmy, że to już koniec dnia. Kolacja, ewentualnie lampka wina i spać. Ale nie 🙂 jak zwykle Andrzej miał jeszcze coś w zanadrzu 🙂

Po zakwaterowaniu, a dokładnie mówiąc po zostawieniu bagażu w pokojach od razu udaliśmy się na kolację. Ja przeczuwałam, że coś się szykuje 🙂 W hallu było dużo ludzi, ciągle Andrzej powtarzał, że ruszamy jak usłyszymy sygnał. Oczywiście zbyteczne było pytać o coś więcej, bo i tak nie zdradziłby ani ciut ciut.

I nagle … Usłyszeliśmy rytm bębnów …

IMG_3570

IMG_3572

Od razu daliśmy się ponieść dźwiękom i atmosferze 🙂

IMG_3579

IMG_3581

 

Usiedliśmy na przygotowanej widowni i w napięciu oczekiwaliśmy dalszego ciągu 🙂 Wyszedł do nas Cheef, opowiadał o swoim plemieniu i o ich zwyczajach. Niesamowicie barwna postać, ale mi zapadła w pamięć historia dzieci i młodzieży, których występ mieliśmy zaraz zobaczyć. Otóż założył ww Chief fundacje i przygarnia dzieci z ulicy, dziewczynki, żeby nie musiały się prostytuować i chłopców z takiego samego powodu oraz, żeby uchronić ich przez gangami i kryminałem, a co za tym idzie śmiercią. Bardzo poruszająca historia. Fundacja utrzymuje się między innymi dzięki takim występom. Słuchaliśmy w ciszy i zadumie. Jak wiele musiały przejść te dzieci, a to przecież ich życie.

 

IMG_3593

IMG_3601

Ten mały kajtek, który bardzo wczuł się w taniec to syn Cheef’a. Wspaniały malec, troszkę gubił kroki, ale starsi koledzy z cierpliwością i troską naprowadzali go na właściwe tory 🙂

IMG_3609

IMG_3624

IMG_3630

IMG_3634

IMG_3639

IMG_3640

IMG_3642

IMG_3643

IMG_3645

IMG_3646

Wspaniały występ.

Potem my też mogliśmy spróbować sił. Agnieszka z Iwonką bardzo szybko przekonały się, że nie jest to proste, ale przecież wszyscy wiemy, że najważniejsza jest zabawa.

IMG_3674

IMG_3676

Ale to nie był koniec wieczoru 🙂

Przed występem Cheef opowiadał o zwyczajach swojego plemienia, a mianowicie o kupowaniu żon. Zawsze przed zaślubinami odbywa się targowanie i wyznaczanie ceny za żonę. Płaci się najczęściej krowami lub kozami. Im bogatszy „pan młody” tym więcej można wynegocjować, ale i „panna młoda” musi się czymś wykazać. Jak ma dzieci to cena wzrasta. Ja wiem, że to może okazać się słabe w dzisiejszych czasach, ale to tradycja, teraz już w Południowej Afryce nie słyszy się o porwaniach kobiet na żonę. On opowiadał jak to kiedyś było. Na temat tradycji napiszę wkrótce.

Wracając do kupowania żon… Bardzo chciałam mieć z Cheef’em zdjęcie, nie tylko ze względu na jego super wygląd, ale przede wszystkim, że super człowiek. Nie znam angielskiego, więc poprosiłam Andrzeja o pomoc. Poszły też z nami dziewczyny z grupy więc było nas sześć 😀 Od razu Cheef zapytał żartem czy jesteśmy żonami Andrzeja, na co oczywiście on ze śmiechem przytaknął i pokazał, że cztery z nich mają dzieci 🙂 Kilka ładnych minut Cheef ściskał rękę Andrzejowi gratulując bogactwa 🙂 Śmialiśmy się do łez. Oczywiście na koniec powiedzieliśmy prawdę, żeby nie było 🙂

IMG_3687

IMG_3689

IMG_3690

Pierwszej nocy w Afryce tańczyłyśmy plemienne tańce przy ognisku nie mając o tym oczywiście zielonego pojęcia 🙂 I coś mi mówi teraz po latach, że Andrzej wtedy usłyszał w rozmowie, jak ktoś mówi, że chciałby zobaczyć takie prawdziwe tańce. Tak coś czuję, że wtedy zaplanował tu nocleg. Chociaż z drugiej strony… wiem, ze każde safari ma dokładnie zaplanowane. Ech nie ważne 🙂 Ważne że…

To był naprawdę wspaniały dzień. Rano jeszcze był Kruger Park, potem ten występ. Był śmiech, ale i zaduma. Ten dzień był taki jaki powinien być na zakończenie pobytu w buszu.

 

 

 

Coś nadchodzi ;-)

Dzień pełen wrażeń, naprawdę myśleliśmy, że widzieliśmy już wiele. Oczywiście nadal wypatrywaliśmy zwierząt, ale dzień zbliżał się do końca więc i my czuliśmy lekkie zmęczenie, gdy w pewnym momencie zauważyliśmy, że jakoś dziwnie zaczęły się ruszać krzaki po naszej prawej stronie. Dziwne wrażenie, tak jakby las podążał za nami tuż obok. Intuicyjnie Andrzej zatrzymał samochód aby zaobserwować co się dzieje gdy nagle dość szybko na wysokości naszego busa wyłoniły się piękne wielkie słonie, całe szczęście, że Andrzej doskonale wie jak należy zachować się w takiej sytuacji, szybko wycofał samochód na bezpieczną odległość a tym samym ustępując drogi kilku słoniom a przynajmniej tak nam się na początku wydawało.

IMG_3404

Zanim zrobiłam zdjęcie, już stado było widoczne.

IMG_3416

 

IMG_3418

Na początku idą dorosłe osobniki i „oczyszczają” teren. w środku pędzą maluchy.

IMG_3421

IMG_3424

IMG_3428

IMG_3439

Czasem zdarzają się nieposłuszne malce, ale są bardzo pilnowane przez matki i ciotki. Dlatego tak rozrabiają, bo czują się bezpieczne 🙂

IMG_3466

IMG_3461

IMG_3462

 

Fascynujący jest koniec konwoju, gdy dorosłe słonie na trąbami porzucają ziemię aby stworzyć kamuflaż. Natura nigdy nie przestanie mnie zadziwiać 🙂

Jeszcze dziś pamiętam jak drżała ziemia. Nie wiem ile ich było ale szacujemy, że ponad 30. Wspaniały widok i pożegnanie z Parkiem Krugera, aż żal wracać.

22 sierpień 2008

Nie bez powodu w Parku Krugera wprowadzone są ograniczenia prędkości. Nigdy nie wiadomo kiedy jakieś piękne zwierzę wkroczy na drogę, a tak jak już pisałam wcześniej, to one mają pierwszeństwo. Z resztą wszędzie na drogach trzeba uważać 🙂

Dzień zaczęliśmy bardzo wcześnie. To właśnie o świcie i późnym popołudniem najczęściej można spotkać mieszkańców Parku Krugera. IMG_3038

śniadanko, kawka i w drogę.

Oczywiście mieliśmy wiele wrażeń i okazji do fotografowania, jednak dziś pokażę Wam „uliczne spacery” 🙂

IMG_3042

IMG_2337

IMG_3196

IMG_3159

IMG_3206

IMG_3216

IMG_3365

IMG_3502

IMG_3507

 

Zwierzę raczej nie zaatakuje samochodu, dla niego samochód to wielka bryła. Ale… nie wolno się wychylać, wysiadać, wystawiać rąk itd. Uwierzcie mi, nie wolno. Mimo, że wygląda spokojnie i pięknie to jednak jest dzikie zwierzę. Znam opowieść gdy Babun wskoczył rozzłoszczony do samochodu, bo turysta nie rotropnie otworzył drzwi busa. Małpa przeszukała siatki, narobiła szkód a uciekła tylko dlatego, że ktoś przytomny wysypał skrzynkę winogron na trawę. To tylko zwierzę, szukało pożywienia, ale bardzo silne i dzikie zwierzę, dlatego do znudzenia będę przestrzegać i apelować o rozwagę i szacunek do dzikiej natury.

IMG_2626

IMG_3223

Ciąg dalszy zwiedzania parku Krugera… 21 sierpień 2008

A mówiłam, że ciąg dalszy nastąpi.

Podczas mojego pierwszego safari w Południowej Afryce zrobiłam około 7 tysięcy zdjęć. Teraz wiem, że nie potrzeba aż tak dużo, ale wiem to dopiero po kilku safari 🙂 Chociaż Afryka jest tak piękna, że ja po prostu nie potrafię przestać pstrykać… Chcę uwiecznić na zdjeciach każdy metr tego cudownego kraju. Pisze jednak o tym dlatego, ponieważ z tej góry zdjęć chciałabym wybrać takie, które pokażą klimat afrykańskiego buszu, ale wtedy musiałabym wstawić co najmniej 3 tysiące 🙂 Obiecuję nie, chociaż łatwo nie będzie.

IMG_2778

Wspaniały, upalny dzień. Lwice odpoczywają najedzone, jest cisza i spokój, niestety zakłócana pstrykaniem mojego aparatu 😉

IMG_2618

IMG_2654

Kudu, piękne dostojne Kudu. Logo parków narodowych Południowej Afryki.

sanparks-logo-2010_1

 

 

IMG_2483

żyrafy są przepiękne, ale im poświęcę osobny artykuł.

IMG_2680

IMG_2692

IMG_2697

IMG_2721

IMG_2829

IMG_2990

IMG_2988

Aż trudno uwierzyć, że w miejscu gdzie znajduje się ten samochód w porze deszczowej płynie rzeka. Krajobraz wtedy jest zupełnie inny.

IMG_2913

Dobrze, że są takie komunikaty, a fascynujące jest to, że turyści naprawdę przestrzegają regulamin parku.

IMG_2990

IMG_3001

Oczywiście cdn…

Czterodniowe tournée po Parku Krugera… Dzień drugi … 21 sierpień 2008

Park Krugera jest ogromny i taki cudownie różnorodny. On jest wspaniały nawet zimą, gdy ktoś kradnie kolory i tylko gdzieniegdzie przebijają się zielone kaktusy.

image3(1)

Trudno jest opisać wszystko co widziałam. Trudno to ująć w słowa.

Długo zastanawiałam się jak to zrobić żeby w pełni pokazać to co tam spotkałam. I doszłam do wniosku, że moja opowieść o tych dwóch dniach bedzie inna.

Zostawię Ci, Drogi czytelniku trochę miejsca na wyobraźnię i wstawię tylko zdjęcia i tylko czasem konieczny komentarz, a Ty spróbuj poczuć ten spokój, temperaturę, zapach i dźwięk afrykańskiego buszu. A dlaczego tak?

Bo w Parku Krugera trzeba wypatrywać zwierzę i obserwować ją w ciszy, bez gadania 🙂 Trzeba łączyć i utożsamiać się z naturą.

Więc poobserwujmy…

IMG_2429

Na Impalę zawsze można liczyć…

IMG_2431

IMG_2433

IMG_2446

IMG_2443

 

 

cdn…

 

Gratulacje i podziękowania dla Paula Krugera

Niezależnie od tego jakim prezydentem był Paul Kruger to szczerze chciałabym pogratulować mu pomysłu założenia Narodowego Parku w celu uchronienia dzikich zwierząt przed wdzierającą się do Afryki cywilizacją. Park ten z resztą został nazwany jego imieniem w 1926 roku.

IMG_6765

Pomnik Paula Krugera

Kruger_National_Park_locator_map.svg

O parku tym napisano już wiele i zastanawiałam się długo czy mam to powtarzać, jednak kilka informacji moim zdaniem jest bardzo ciekawych.

To, że jest naprawdę duży. Park Krugera to ta brązowa przestrzeń na zamieszczonej mapce. Wiem wiem, może się wydawać, że nie jest taki wielki, ale to jest mimo wszystko 19,5 tys kilometrów kwadratowych., najdłuższy odcinek ma 400 km. Dla mnie jest to niesamowite, ponieważ do tej pory nie miałam okazji być w tak dużym rezerwacie.Na całej długości graniczy z Mozambikiem (nawet mam fotkę gdzie go widać). To, że powstał w 1898 roku jest dla mnie szczególnie ważne, że już tak dawno temu zaczęto walczyć i chronić przyrodę. Już wtedy podejmowano kroki w celu ocalenia przyrody. Licznie napływający myśliwi, gorączka złota i inne czynniki powodujące zniszczenia nasunęły myśl ówczesnemu prezydentowi Transwalu Paul’owi Kruger’owi, aby utworzyć rezerwat w celu uchronienia tej pięknej części ziemi, chciał aby jego potomkowie i inni przybysze mogli zobaczyć jak unikalna jest Afryka i jej dzika przyroda. Obecnie Narodowy Park Krugera jest jednym z najpiękniejszych rezerwatów na świecie. Bezpiecznie zamieszkuje tam bardzo wiele zwierząt w tym oczywiście „Wielka Piątka” oraz „Mała Piątka”, a roślinność tworzy tak piękne krajobrazy, że chyba nie ma zwiedzającego, który oparłby się wrażeniu i nie byłby zachwycony jak wiele natura daje odcieni zieleni i innych barw.

Pomysł Pana Paula Krugera był genialny i przede wszystkim to że go zrealizował. Szczerze gratuluję i dziękuję 🙂

Dostojność słoni

Piękne słonie

Słonie fascynowały mnie od zawsze. Jeszcze jako mała dziewczynka z zaciekawieniem słuchałam bajek w których bohaterami były właśnie słonie. Doskonale pamiętam słonia Trąbalskiego – Zapominalskiego z wiersza Juliana Tuwima, chciałam mieć takiego słonia jak słoń Dominik, a po domu biegałam i śpiewałam piosenkę o czterech wesołych słoniach co każdy kokardkę miał na ogonie. Z książki „Mały Książę” wielkie wrażenie zrobił na mnie fragment o rysunku węża boa trawiącego słonia. Ja też w tym rysunku widziałam węża a nie kapelusz…

z8976154Q,Obrazek-z--Malego-Ksiecia--przedstawiajacy-slonia

Jako dziecko widziałam słonie w ZOO, zawsze lubiłam patrzeć na dzikie koty i słonie. A teraz jako dorosła osoba miałam okazję zobaczyć wielkie, dostojne i dzikie słonie afrykańskie. Są przepiękne. Przez całe safari mogłam oglądać tylko te zwierzęta, mam dziesiątki a nawet setki zdjęć.

IMG_3185

Pierwszego słonia zobaczyłam na farmie u Olafa i Stephenie, był to samotny spokojny samiec, ogromny. Słoń afrykański jest większy od indyjskiego. A ten tu na farmie był prawdziwym olbrzymem. Nie bez powodu należy do Wielkiej Piątki.

IMG_0547

Później widzieliśmy tego samego słonia jak dołączył do stada.

IMG_2106

IMG_0546

IMG_2102

IMG_2057

IMG_2074

Zawsze na zdjęciach widziałam słonie z pięknymi białymi ciosami. Po co fotografowie przerabiają w ten sposób zdjęcia? Przecież to bez sensu, skoro wiadomo ze słoń ciosów używa do rycia w ziemi w poszukiwaniu wody, jest to dla niego narzędzie walki z przeciwnikiem, służy do zdzierania kory z drzew. zauważyłam także ze słonie mają nierówne ciosy, tak jakby można było poznać którego używa więcej, może to jest tak jak u ludzi, że człowiek jest prawo- lub leworęczny? ale jak to nazwać u słoni… chyba się tego nie podejmę 🙂

IMG_2114

W filmach przyrodniczych i nie tylko często widać jak słoń wachluje uszami. Uszy słoni są ich własnymi termoregulatorami. Z tylnej strony uszu jest cienka, mocno unaczyniona skóra, powiedziałabym ze w dotyku przypomina zamsz. Machając uszami słonie chłodzą krew w naczyniach krwionośnych i w ten sposób schładzają cały organizm. Oczywiście słonie uwielbiają kąpiele i „prysznice” co też pozwala im się schłodzić. Mocno pomarszczona skóra pozwala im zachować wilgoć a błoto którym tak namiętnie obkleją głowę i grzbiet dodatkowo zabezpiecza przed słońcem. Taki słoniowy SPF 🙂

IMG_1927

I drobna kąpiel poniżej…

IMG_2217

IMG_2222

W jednej z książek o afryce przeczytałam, jak autorka piszę ze to smutne i przygnębiające ze w Parku Krugera dziko żyjące słonie musza chodzić po asfalcie. Mimo ze bardzo szanuję jej zdanie to osobiście nie mogę się z tym zgodzić. Zastanawiałam się nad tym i myślę ze dla nich jest to swego rodzaju ulga. Słonie maja bardzo delikatne stopy, dlatego poruszają się bezszelestnie. Asfalt może być dla nich czymś czym dla nas jest miękki dywan, może one nie czują aż tak bardzo cywilizacji i ingerencji człowieka akurat w tym ze jest asfalt. Mówię też dlatego ze widziałam wiele słoni idących wzdłuż takiej drogi i raczej nie wyglądały na niezadowolone… Chociaż oczywiście nie jestem za tym żeby w związku z tym wyasfaltować cały busz, absolutnie nie, chodzi mi o to ze tyle dróg ile jest wystarczy bo póki co te piękne zwierzęta jeszcze mają wybór po jakim podłożu chcą się poruszać 🙂

IMG_3159

No tu akurat nie szedł asfaltową drogą 🙂

IMG_2709

Oczywiście samochody poruszają się naprawdę bardzo powoli, tu rządzą zwierzęta, one tu są najważniejsze.

IMG_2705

Kolejną ciekawostką jest fakt, ze stadem dowodzi dorosła słonica – matrona. Słonie mają bardzo silne poczucie opieki i obca samica często adoptuje inne słoniątko. Stare byki dochodzą do stada tylko w okresie zwanym musth. Jest to ich okres godowy po tym czasie oddalają się . Samce trzymają się blisko, ale raczej nie pomagają w wychowywaniu potomstwa. Natomiast matka opiekuje się maleństwem przez okres 2-3 lat.

IMG_2678

IMG_2680

 

IMG_2696

IMG_3183

A najciekawsze jest to, że słonie afrykańskie mają uszy w kształcie Afryki 🙂

IMG_2089

IMG_2117

IMG_3168

IMG_2690

Aż strach pomyśleć że największym zagrożeniem dla słoni jestem ja, człowiek. To człowiek doprowadził do tak wielkiego spadku tego gatunku, że groziło mu wyginięcie.