Archiwa tagu: piesek

To nie burza, to prawdziwe tornado

Pojawiła się w moim życiu w najlepszym możliwym czasie. Od początku wiedziałam, ze Yena nie jest w zastępstwie Wegi. Jest po prostu nowym światłem w życiu, które daje ogromną dawkę motywacji i refleksji nad chwilą. Czego może nas nauczyć maleńki, kilkutygodniowy piesek? Radości i ciekawości świata. Zdaję sobie sprawę, że tak samo jest gdy stajesz się młodym rodzicem i obserwujesz jak rozwija się i uczy życia Twoje dziecko.

Ja mam Yenę, maleńkiego psiaka, który świat poznaje gryząc. Dziś dumnie wkracza w 10 już tydzień. Jest już pieskim, który skacze na taras, chociaż czasem źle wymierzy i wślizgiem pojawia się na tarasie lub przyrżnie w zderzak samochodu, bo w biegu zapomni, że już pod żaden samochód się nie zmieści.

Jest wszędzie, każda najdrobniejsza rzecz jest super, żeby wziąć do pyska. Jeszcze przed chwilą była tu teraz jest tam. Już nie sprzątam zabawek, drzazg po zeżartych patykach czy waty z maskotek. Najlepszą zabawką i tak jest … worek foliowy i pognieciona plastikowa butelka. A nie przepraszam najbardziej super są dłonie, o tak, dłonie są najlepsze.

Życie zupełnie jest podporządkowane temu maleństwu. Hmm 10 tygodni i 8 kg wagi, że o wielkości łap nie wspomnę.

Nieprzespane noce, dzienna norma kroków wyrobiona, starte może sików i sprzątnięta góra kup.

Ale gdy znajdę chwilę i poprze przytulonego Draga do Ceny, a raczej odwrotnie wiem, że Wegunia czuwa nad nami i cieszy się, że to psisko ma taki dom, jaki ona miała.

Yena jest światłem w domu, radością i śmiechem.