Archiwa tagu: Surykatka

Kolejny przyjemny poranek…

img_-3

Nie zawsze mój pobyt w Afryce jest z turystami. Zdarzają się dni kiedy czekając na kolejną lub pierwszą grupę mamy kilka dni i czas żeby popracować.

W 99% naszych podróż to czas z turystami. Wspaniałe to dni, ponieważ uwielbiamy poznawać ludzi i dzielić się z nimi Afryką. Jesteśmy wtedy przewodnikami, ja jestem fotografem, a Andrzej przewodnikiem, kierowcą i oczywiście niekończącą się skarbnicą dowcipów. Nikt nie może się nadziwić skąd on je bierze 🙂

Natomiast 1% mojego czasu w Afryce to wyprawy w nieznane miejsca. Lubimy odkrywać zakamarki Afryki i testować na sobie, czy warto pokazywać to turystom, czy lepiej pokazać inne ciekawe miejsca.

Czasami jednak zdarzają nam się też dni, w których mamy czas, żeby popracować, odetchnąć, zebrać myśli i przygotować się na przyjazd kolejnej grupy. I taki dzień był teraz.

Byliśmy u przyjaciół w Namibii i po porannej kawce i przed pracą (mamy swoich kilka afrykańskich projektów wymagających komputera, internetu i czasu) mieliśmy okazję pobawić się z maleńkimi sierotkami surykatkami. Były przesłodkie. Ich pomrukiwania, ciekawskie łaskoczące noski i delikatne paluszki były fantastyczną poranną przyjemnością 🙂 Nie sądziłam, że są tak miłe i ciekawskie. Są bardzo płochliwe i wydaje mi się, że nie jest łatwo dostrzec je dziko żyjące na pustyni. To była naprawdę frajda pobawić się z takimi stworzonkami 🙂  Z resztą nie ma co pisać wystarczy popatrzeć na mnie jaka jestem szczęśliwa 🙂

img_-2

img_-1

img_-1-2

img_-7-1

img_-8

img_-6-1

img_-6

img_-7

img_-5-1

img_-5

img_-4

img_-1-3

Wspaniała zabawa 🙂