
Drago, to byl zaszczyt, ze moglam byc Twoim opiekunem, przyjacielem, psia mama. Byles moim wszystkim. Zawsze obok. Dziekuje Ci, ze wypelniles dom ogromna miloscia i zaufaniem. To byly cudowne 10 lat naszego zycia. Teraz pobiegles teczowym mostem do swojej Wegi i razem szalejecie na rajskich lakach. Teskniles za nia bardziej niz kochales zycie. Wytrwales bez niej 7 miesiecy, a gdy spokojny uznales, ze sobie poradze postanowiles pojsc do swojej krolowej. Jestes moim swiatlem. Do zobaczenua w psim raju moj Przyjacielu.
Pożegnałam najbliższego i najwierniejszego przyjaciela. Był dla mnie wszystkim, zawsze ze mną, zawsze obok.

Czy można opisać ból? Nie fizyczny, chociaż może też.
Odszedł na moich rękach. Oboje już byliśmy gotowi. On wiedział, że już sobie poradzę i już nadszedł jego czas. Ja wiedziałam, że jest już gotowy i jego dusza rwie się do jego królowej. Tęsknił i kochał ją bardziej niż życie. To uwielbiałam to w nim, tą wierność i oddanie połączone z nieopisaną łagodnością. Był chodzącym dobrem. Prawdziwym dobrem.
Część mojego serca zgasła, po to żeby odrodzić się na nowo, jak Fenix.
Nie płaczę za nim, czuję spokój, że już nie cierpi. Bo prawdziwa miłość jest wtedy, gdy pozwalasz odejść mimo rozdzierającego smutku i strachu. A to była prawdziwa miłość. On czekał, aż poczuje spokojne bicie mojego serca, że podołam. Ja trzymałam go w ramionach i pomogłam przejść na drugą stronę tęczowego mostu. Na zawsze mamy więź.
jestem spokojna
Dziwne i nieznane mi uczucie, ale tak, jestem spokojna.
Dałam mu życie jakie umiałam. Podziękowałam mu za zaszczyt jakim mnie obdażył chcąc spędzić ze mną swoje życie. Zawsze będzie w moim sercu, jego nauki łagodności i cierpliwości przekażę Yenie, która została i tak pięknie patrzy mi w oczy. Wychowam ją z taką samą starannością jak jego. Jest promykiem osuszającym łzy na policzku. Jest pełna życia i ciekawości świata. I ja pokażę jej ten świat 🙂
Biegaj Drago ze swoją królową Wegą. Bez bólu. Widzę Twój uśmiechnięty pysk i radość, która aż się w Tobie nie mieściła. Kocham.

Te teksty to dwa wpisy. Jeden na Facebooku, drugi na IG. Nie mam siły pisać trzeciego. Napisałam już wszystko co czułam.
Czuję wdzięczność za wsparcie jakie otrzymałam od ludzi. Były wiadomości, których nawet się nie spodziewałam. Zabrakło tych, na które tak liczyłam. Za te brakujące też jestem wdzięczna, bo pokazują, że już nie czekam. Idę przez życie spokojna. Mam za sobą piękne 10 lat z Dragiem i kolejne z Yeną.
Dziękuję za t cenne lekcje życia.